Menu

Recenzja: Bujko - Tak się podnosze

Tak o to, tym razem przypadło mi w udziale kilka jawnie subiektywnych słów o tym, jak podnosi się Bujko.

 

Pierwszy kawałek o tym 'jak wchodzi', o miłości do tego, co robi dla siebie i jakie 'cuda wyprawia' dla fanów, o swoim talencie, o tym jak się spełnia... I rewelacja, cieszymy się, że Bujko nie robi rapu bo ktoś mu każe, tylko czy... aby na pewno musi o tym powstawać kawałek? Czy tego nie powinno się widzieć gołym okiem czy raczej słyszeć gołym uchem...? Numer 1 na płycie, a z tego jak Bujko wchodzi, nie wiedzieć gdzie, wszedł mi na chwilę do głowy tylko bit, i przerzucam dalej. I dobrze robię, bo dalej jest lepiej, przez Skarżypytę pachnie dissem a to lubię! Typowo życiowy kawałek, dobry tekst na niezłym bicie czyli plus. No, a poza tym prawda stara jak świat - nie strzelamy z ucha, nie strzelamy. Piekę ciasto i słucham dalej, zwłaszcza, że patrzy na mnie i uśmiecha się numer sześć czyli feat z Maksem Maestro, a do tego pana mam ewidentnie słabość  i chociaż nie byłam nigdy w Gorzowie, to przesłuchuję z uśmiechem. Patriotyzm lokalny dobra rzecz, a jak! I potem, aż 11 czyli 'Gdybym umiał płakać'. Bujko feat. SkoR... I to jest to. Zdecydowany mój naj track z całej płyty. Gdyby od niego zaczynał się album, pewnie z chęcią słuchałabym dalej okrutnie ciekawa... Ale z drugiej strony coś naprawdę dobrego pod koniec CD, daje świadomość, że warto było słuchać. Kawałek jest niesamowity, taki tekst w którym na 100 % się odnajduję, a cholera nie było tego już dawno. 'Tekst pełen emocji, pełen natchnienia', taki tekst co porusza to dla mnie jest TO o co chodzi w rapie. Tak, że kładziesz się wieczorem i leci na słuchawki i zmusza do myślenia, jakby się człowiek nie bronił, to trzeba. I od rana na głośnikach... To jest sztuka, chylę czoła za ten track. Chłopaki coś genialnego... A potem, przerzucam dalej, niechętnie a tam śpiewany wstęp i... JEB! Nie słucham nawet dalej, co za rozbieżność, jak szkoda... I dalej Autobiografia. Fajnie. Tuż po perełce, mój no 2. I tak do końca nic mnie już nie porywa. Bitem ani tekstem...

 

Suma summarum Bujkowy rap to nie jest do końca moja bajka, nigdy wcześniej go nie słyszałam, ale ta płyta + kawałki które przesłuchałam to nie jest coś co wrzuciłabym na głośniki siedząc z Ekipą Chłopaków z mojego HH światka. Jakby nie było, całe życie - szacunek. Dla muzyki i dla Bujka, że ją tworzy, że dużo od siebie daje, że się stara, nagrywa na Wyspach, bo wiem sama, że ciężko. Nie wiem z czego autor się podnosi, ale dobrze, że się nie poddaje. Yo! 

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.


Anti-spam: complete the taskJoomla CAPTCHA
powrót na górę
agencja reklamowa tarnów agencja reklamowa kraków pomiar czasu pomiar czasu na zawodach