
50 Cent podbija Londyn. "Fightland" to nowy serial, który wgniecie w fotel
Curtis "50 Cent" Jackson nie zwalnia tempa i po raz kolejny udowadnia, że ma doskonałe wyczucie do telewizyjnych hitów. Po gigantycznym sukcesie produkcji takich jak "Power" czy "BMF", amerykański raper i producent przenosi się na Wyspy. Jego najnowszy projekt, osadzony w brutalnym świecie brytyjskiego boksu "Fightland", zapowiada się na jeden z najmocniejszych debiutów tego lata.
Jest to pierwsza międzynarodowa produkcja firmy G-Unit Film & Television. Zamiast kolejnych nowojorskich ulic, 50 Cent bierze na warsztat Londyn, co wnosi zupełnie nową, świeżą energię. Zdjęcia realizowano między innymi w Eastbrook Studios. Wiele wskazuje na to, że twórcy zaserwują nam surowy, autentyczny klimat ulicy, łącząc to, co najlepsze w brytyjskich dramatach kryminalnych (jak "Top Boy") z rozmachem charakterystycznym dla amerykańskich produkcji.
Głównym bohaterem serialu jest urodzony w UK bokser wagi ciężkiej, Maduka "Duke" Kilroy (w tej roli świetny Howard Charles). W noc, gdy Duke wchodzi na szczyt i zdobywa mistrzostwo świata, jego brat ginie w brutalnym ataku. Duke traci nad sobą kontrolę, co kończy się dla niego wyrokiem ośmiu lat w amerykańskim więzieniu.
Po odbyciu kary wraca do Londynu z jednym, jasnym celem: chce zemścić się na dawnym promotorze, Kingsleyu Marshallu, którego wini za to, że wrobił go w przestępstwo. Kiedy okazuje się, że Kingsley zniknął, zostawiając żonę Joy i dzieci, Duke rozpoczyna ryzykowną grę. Postanawia zinfiltrować przestępcze imperium Marshalla i współpracować z kartelem walczącym o kontrolę nad londyńskim rynkiem narkotykowym, aby zniszczyć wroga od środka.
Oczekiwania są gigantyczne. Oficjalny zwiastun wypuszczony 7 lipca na kanale stacji STARZ nabił błyskawicznie ponad 10 milionów wyświetleń.
Premiera ośmioodcinkowego serialu w USA odbędzie się już 31 lipca na kanale STARZ. Brytyjscy widzowie będą musieli poczekać do sierpnia - wtedy serial zadebiutuje na Sky Atlantic oraz w serwisie streamingowym NOW.




